Mam brzuch i nie zawaham się go użyć!

ciąża brzuch oczekiwanie na dziecko

Byłam w dziewiątym miesiącu ciąży, był grudzień i musiałam dostać się do miasta na egzamin z języka migowego. Chciałam jechać tramwajem. Ale gdy bohatersko wtaszczyłam do niego swój ogromny brzuch i zajęłam miejsce – podróż się skończyła. Wagon uszkodzony.

Wytaszczyłam więc brzuch z tramwaju, wróciłam po auto i pojechałam nim do centrum. Pech chciał, że nie zauważyłam, że parkuję w niedozwolonym miejscu. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że oznakowanie pozostawiało wówczas wiele do życzenia, a śnieg sprawy nie ułatwiał.

Gdy więc wyszłam po egzaminie, za wycieraczką znalazłam mandat, a na kole blokadę. Zadzwoniłam po straż miejską i poprosiłam o niezwłoczne przybycie, zaznaczając, że nie chciałabym urodzić na ulicy w takich warunkach atmosferycznych. – Może byłby mały strażnik miejski!  – zażartował dyżurny. – Jak już, to strażniczka – odparłam, ale sama myśl o takiej przyszłości mojej córki lekko mnie przeraziła.

Nie czekałam nawet pięciu minut.  Z wozu wyskoczyła młoda funkcjonariuszka i z miejsca zaczęła mnie uspokajać: – Niech się pani nie denerwuje, tu będzie tylko pouczenie.

Miałam też inne miłe doświadczenia w ciąży. W tramwajach zwalniano mi miejsce, w kolejkach do kas ekspedientki wywoływały mnie jako tę z pierwszeństwem. Nawet hydraulicy, którzy przyszli coś naprawiać w naszym bloku, po jednym rzucie oka na mój zaledwie sześciomiesięczny brzuch zmienili plany. – Chcieliśmy pani odciąć wodę, ale może jednak nie będziemy…

Jasne, ciąża to nie choroba, ale stan normalny to to nie jest. Kobietom należą się wówczas szczególne względy, bo noszą w brzuchach przyszłych obywateli i obywatelki (niekoniecznie strażników miejskich). W każdej chwili znoszą ciążowe dolegliwości. Każde wyjście z domu kalkulują pod kątem możliwości natychmiastowej wizyty w toalecie, mają problem z zapięciem własnych butów i chodzą nieustannie niewyspane. A to tylko pierwsze z brzegu niewygody.

Dlatego: czy Wam się to podoba, czy nie, ciężarne macie traktować wyjątkowo!

Reklamy

One thought on “Mam brzuch i nie zawaham się go użyć!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s