Gwiazdkowe kłamstwo

prezenty pod choinkę

Miałam dwanaście lat i już wiedziałam, że prezentów niestety nie przynosi Aniołek (tak, wierzyłam w Aniołka, ale to temat na osobny wpis). Ponieważ jednak nie miałam własnych oszczędności (dostawałam od Taty tygodniówki ale niewiele z tego udawało mi się odłożyć), więc upominków nie kupowałam. Zresztą rodzice tego ode mnie nie oczekiwali. Uważali, że to oni robią prezenty dzieciom. A ja na to wygodnie przystałam i nie widziałam w tym nic dziwnego.

Aż tu nagle po Świętach koleżanka z klasy zapytała mnie, co kupiłam rodzinie na Gwiazdkę. Zrobiło mi się tak głupio, że po szybkiej kalkulacji zysków i strat… nakłamałam. I to jak! Do dziś pamiętam, że na tej liście był nawet jakiś zegarek i perfumy. Nie wiem, czy uwierzyła. Ja poczułam się jednak jeszcze bardziej podle. Szczerze mówiąc, nawet gdy Wam się teraz do tego przyznaję, nadal jest mi trochę wstyd.

 I to był ten moment, z którym przyrzekłam sobie, że to było OSTATNI RAZ. Że za rok kupię prawdziwe prezenty i dam je bliskim pod choinkę.

Postanowienia dotrzymałam. Nie były to jednak żadne perfumy ani zegarki. Gdy zorientowałam się, ile kosztują takie rzeczy zrozumiałam tym dotkliwiej, jak głupio nakłamałam. Do dziś pamiętam, że pierwsze, co kupiłam młodszej siostrze, to… blok rysunkowy i kredki. Nie śmiejcie się, to był bardzo przemyślany prezent! Już wtedy wykazywała talent plastyczny (dziś przygotowuje się do dyplomu na Uniwersytecie Artystycznym).

Pamiętam też naszą rozmowę już po otwarciu prezentów. Zapytałam, z którego cieszy się najbardziej. Oczywiście padły te najbardziej wypasione, od rodziców. Ale ja pytałam dalej. Jak to nie pomagało,  sugerowałam, że chyba Aniołek chce, by rozwijała swoje talenty. Tak długo ją męczyłam, aż powiedziała, że w sumie, to bardzo cieszy się z tego bloku i kredek. A ja po raz pierwszy poczułam, że o wiele przyjemniej niż dostawać, jest DAWAĆ.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s