Tramwaj zwany zdruzgotaniem

Trudne zadanie przed nami. Mamy na nie sporo czasu i wiele okazji do tego, by coś spieprzyć. „Spieprzyć”  to i tak pikuś przy tym, co usłyszałem z ust dziewcząt wracających ze świątecznego spotkania w szkole.

Piątek, około południa. Do tramwaju, którym jechałem do pracy wsiadła grupka dziewcząt. Biorąc pod uwagę jak wyglądały można było mieć wątpliwości co do wieku. Ubrane były jak na imprezę: krótkie spódniczki, rajstopy kabaretki, szpilki. Do tego kolczyki w różnych miejscach twarzy i mocny makijaż. W rękach niewinne świąteczne paczki. Gdy tylko zaczęły rozmawiać wszystko stało się jasne. Gimnazjalistki. Język rodem z rynsztoka, a od słuchania wulgaryzmów nawet mi uszy więdły.

Gdy jedna z pasażerek nie wytrzymała i postanowiła zwrócić im uwagę to usłyszała, że tramwaj jest przestrzenią publiczną, a w niej każdy może się zachowywać jak chce (sic!) i jak się komuś coś nie podoba to wypad! Pomyślałem, że mamy do czynienia z twardą zawodniczką, lecz po chwili moja „bohaterka” zaczęła opowiadać o związku z chłopakiem, który na samym starcie ich relacji kazał przestać jej się widywać ze znajomymi! – Skoro taka harda to pewnie olała te zalecenia – pomyślałem. Nie olała.

Z tej całej sytuacji wyłonił się obraz dziewczyn, które mają kilkanaście lat, za chwilę staną na progu dorosłości i zupełnie niczego sobą nie reprezentują. Jakby tego było mało w ten sam dzień kolega z pracy spotkał grupę pijanych uczniów wracających, a może dopiero zmierzających na spotkanie gwiazdkowe, którzy nie mieli żadnych oporów, by w tramwaju zapalić papierosy. Może trafiłem na najgorszą młodzież w mieście, może to po prostu głupi wiek, po którym wszystko wróci do normy. A co jeśli była to reprezentatywna grupa dzisiejszej młodzieży?

Stwierdzenie, że winne jest gimnazjum byłoby zbyt proste i chyba nieprawdziwe. Jak na mój gust wszystko zaczyna się w domu. Ale kto da mi dziś gwarancję, że mimo naszych dobrych chęci i starań moja córka za kilkanaście lat nie będzie taka? A nawet jeśli my odwalimy kawał dobrej roboty to kto poręczy za jej przyszłe koleżanki i kolegów? Zaczynam bać się tego całego wychowywania.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s