Trudna, ważna i przydatna umiejętność przyznawania się do błędów

dziecko foch

Kiedyś zrobiłam coś strasznego. Nawet dziś, ponad dwadzieścia lat później, nie mam odwagi napisać co to było. Załóżmy, że kłócąc się z siostrą zdecydowanie przesadziłam i powiedziałam jej coś naprawdę niestosownego. Ona równie dobrze jak ja wiedziała, że tym razem posunęłam się za daleko.

Zagroziła, że powie mamie. Strasznie mnie to przeraziło. Wiedziałam, że zrobiłam źle i już w tamtym momencie bardzo tego żałowałam. Jednocześnie bałam się śmiertelnie, że powie o tym rodzicom. Co tu dużo mówić, miała asa w rękawie.

Nie wiem, ile to trwało, w mojej pamięci były to długie miesiące. Co jakiś czas (jak to zwykle w dziecięcym wieku bywa) szantażowała mnie: – Bo mama się dowie o tym, co mi wtedy powiedziałaś…

Któregoś dnia nie wytrzymałam. Zebrałam w sobie całą moją odwagę (sporą jak na siedmiolatkę) i poszłam do mamy. Głos mi się łamał, a łzy spływały po policzkach, gdy zaczęłam mówić:  – Mamuś… Zrobiłam coś strasznego…

 I tu stała się rzecz najdziwniejsza na świecie. Mama wysłuchała mnie jednym uchem i… w ogóle się nie przejęła. – Już dobrze, a teraz idźcie posprzątać pokój, bo zaraz kąpiel i do spania.

Do dziś nie wiem, czy uznała sprawę za kolejną naszą kłótnię nie wartą wchodzenia w szczegóły, czy moje widoczne przejęcie wpłynęło na jej reakcję. W tamtej pięknej chwili poczułam jednak, jak spadł mi kamień z serca. Siostra nie mogła uwierzyć, że to zrobiłam. Potem powiedziała mi, że nigdy tak naprawdę nie zamierzała na mnie naskarżyć.

To jednak nie miało już znaczenia. Czułam się wspaniale. Bez wątpienia jest to jedna z ważniejszych lekcji w moim życiu. Warto przyznawać się do błędów. I tej trudnej umiejętności chciałabym nauczyć Oleńkę.

Myślę, że warto powiedzieć czasem własnemu dziecku: „wiem, że nie jesteś doskonała/doskonały, ale i tak Cię kocham”. Wierzę, że takie słowa znaczą o wiele więcej, niż bezwarunkowy zachwyt nad wszystkim.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s