Dzieci nie wykonują od razu poleceń dorosłych? To nasza wina!

dzieci bałagan

Przedwczoraj dowiedzieliśmy się, że w katalogu magicznych zwrotów, jakich uczone są francuskie dzieci,  oprócz „proszę”, „dziękuję” i „przepraszam”, znalazły się również „dzień dobry” i „do widzenia”. Dziś też poruszę temat pewnego magicznego słowa.

Tego odkrycia dokonałem rano. Mała zrobiła się nieco marudna. Spojrzałem na zegarek. Pora drzemki jak nic! Ola trafiła do łóżeczka i układała się do snu, ale jak zawsze po chwili stanęła na nogi i wypluła smoczek na podłogę. Gdzie szukać pomocy? Oczywiście u ojca. W mig załapałem w czym problem. – Oleńko, spokojnie. Tatuś już do Ciebie idzie – powiedziałem, po czym… poszedłem do łazienki umyć ręce.

I tak stojąc nad umywalką zacząłem się zastanawiać, czy będę mógł mieć do niej za kilka lat pretensje, gdy poproszona o odrobienie lekcji, sprzątnięcie pokoju czy wyniesienie śmieci, odpowie: – Już idę! I nadal będzie bawiła się lalkami, czytała książkę czy oglądała telewizję. Przecież „już” znaczy „już”. „Od razu”, „natychmiast”, „w tej chwili”. A nie: jak tylko lalki wypiją herbatkę czy skończy się Scooby Doo.

Przykład idzie z góry, dlatego będę bardziej uważał z magicznym słowem „już”. Jeśli nie będę planował zrobić czegoś natychmiast to powiem po prostu „zaraz”. Niech się Ola uczy znaczenia słów! Tylko sam nie wiem, co za kilka lat może być bardziej denerwujące: „już idę” czy może „zaraz to zrobię”?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s