Ludzie listy piszą

koperta

Co dwie głowy to niejedna. A jeśli głów jest więcej to szanse rozwiązania problemu rosną. Jeśli macie jakieś pytania – piszcie. Tak jak nasz wierny czytelnik, który zwrócił się do nas z problemem czystości.

Droga Infantio

Piszę do Was, bo już nie wiem co robić. Mieszkam z moją dziewczyną już kilka ładnych lat. Dobrze się dogadujemy, ale czasem jej nie rozumiem.

Ostatnio – i to dwa razy! – taka sytuacja: w piątek wieczorem jak zawsze poszedłem umyć łazienkę. Kiedyś przez nieuwagę wpisałem się na ten dyżur i tak już zostało. Ogarniam wannę, umywalkę, kibelek… W końcu wchodzi ona: – Sprzątasz łazienkę? – Sama się nie sprzątnie – odpowiadam spokojnie i pucuję dalej. – Dlaczego jesteś na mnie zły? – Nie jestem Misiu-Pysiu.  I co? Wychodzi ze łzami w oczach

Kilka tygodni później podobnie. Wanna, umywalka, kibelek… Podśpiewuje sobie szorując parawan. Wchodzi ona i po raz piąty tego dnia pyta: – Lubisz mnie jeszcze? – No pewnie, że lubię mój Ty Misiu-Pysiu – odpowiadam i z szerokim uśmiechem wracam do gąbeczki. – Ty już mnie nie kochasz – mówi pociągając nosem i wychodzi smutna.

Czy ja coś robię źle? Proszę o szybką odpowiedź, bo dziś piątek i łazienka czeka.

Wierny czytelnik

 

Drogi Wierny Czytelniku

Szkoda czasu. Biegnij do łazienki, bo jeśli jej nie sprzątniesz to będzie jeszcze gorzej.

A poważniej: kobiet nie sposób zrozumieć. Można je tylko pokochać.

Pozdrawiamy

Infantia

PS Prawdziwa odpowiedź na Twoje pytanie zaczyna się na „h”, a kończy na „ormony”. Ale z nią o tym nie rozmawiaj 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s