Najlepsze wodne zabawy z dzieckiem

zabawy dla malych dzieci 06

Ola ma to po mamusi – kąpiele wieczorne chciałaby przeciągać w nieskończoność. Niezależnie od samopoczucia zawsze gdy ląduje w wanience zamienia się w radosną nimfę. Stąd też pomysł, by mimo zimy pobawić się trochę (z) wodą.

Mam w domu kilka książek z stylu „pomysły na zabawy z niemowlakami”, w których trochę fajnych inspiracji można znaleźć. W Internecie też sporo ich jest. Wybrałam dziś kilka, które Wam polecam. Spróbowaliśmy ich na własnej skórze , gdy Olę odwiedzili jej kumple w podobnym i bardzo podobnym wieku 😉

1. Pływa, nie pływa?

Kto czytał „Kwiat Kalafiora” Małgorzaty Musierowicz zapewne pamięta, jak mała Pulpecja eksperymentowała w łazience.

Piniondz nie lubi pływać. Głupi piniondz, bo tonie.”

Nie zalecam wrzucania banknotów, by sprawdzić, czy pływają. Życzę Wam także, by dzieci same nie chciały tego nigdy sprawdzać 😉 Zapewne jednak, jak Ola nieco podrośnie, sprawdzanie co pływa, a co nie sprawi jej dużo frajdy.

Jak się przekonaliśmy, na tym etapie bąblowego rozwoju liczy się jednak przede wszystkim efekt rozpryskującej się wody. Było więc bardzo wesoło, gdy razem w kolegami wrzucała do miski z wodą łyżeczki, drewniany klocek,  piłeczki, klamerki i gumowe zwierzaki. Każde rzecz jasna pryskało inaczej 😉 Nie liczcie więc, że wyjdziecie z tego na sucho. Sporo ręczników w zanadrzu na pewno się przyda. Ja się tylko cieszyłam, że bawiliśmy się w łazience, a nie w pokoju, bo nawet cerata na całej podłodze to byłoby za mało.

 2. Kolorowy lód

Przygotowałam dzień wcześniej niebieski i czerwony, rozpuszczając trochę „dziecięcych” farbek w wodzie. Można też wykorzystać barwniki spożywcze albo nawet sok. Dziecko może takie lodowe bryłki łapać na przykład sitkiem. A woda zmienia kolor, co też daje fajny efekt.

zabawy dla malych dzieci 04

 3. Zamrożeni

W lodzie można też zamrozić jakąś małą zabawkę (np. figurkę z jajka z niespodzianką) i potem patrzeć, jak w ciepłej wodzie wyłania się w bryły. My wykorzystaliśmy kule, ale równie dobrze może to być pojemnik na kostki. Odradzam jednak zamrażanie w lodzie owoców i żelków, co zrobiłam za radą Piotra. Owoce się rozpaćkały, a żelki były obrzydliwe (próbowałam).

W jednej z naszych książek znalazłam podobny pomysł. Zamrażamy wypełniony wodą karton po mleku, do którego wrzucamy kilka zabawek (np. rybek), a następnie razem z dzieckiem obserwujemy, jak pod wpływem ciepłej wody powoli są z niego „uwalniane”. Tego nie próbowałam, ale myślę, że warto pamiętać, by takiej bryły nie wrzucać dziecku do kąpieli, chyba że chcemy je wychować na morsa 😉

zabawy dla malych dzieci 05

4. Słoiki z niespodzianką

W oryginale pomysł polegał na tym, by butelki do 1/3 pojemności wypełnić bezbarwnym syropem, który można dowolnie zabarwić lub wymieszać z brokatem czy kuleczkami. Nie miałam w domu ani butelek, ani syropu. Nalałam więc do słoiczków po dziecięcych deserkach wodę i wrzuciłam do jednego koraliki, do drugiego brokat, a do trzeciego wodne kulki do kwiatów (te, co rosną jak napiją się wody – dopiero jakiś miesiąc temu dowiedziałam się, że coś takiego istnieje!).

Słoiki jako atrakcyjne grzechotki Oli się spodobały. Wydaje mi się jednak, że łatwiej byłoby się bawić, gdyby były to jednak lżejsze butelki.

zabawy dla malych dzieci 03

5. Akwarium na drzwiach balkonowych

Niestety nie miałam ładnej, przejrzystej torebki próżniowej, tylko taką wzorzystą, za to zielony żel do włosów, ruchome oczka i naklejki-rybki świetnie wczuły się w rolę. Przez pół dnia Ola przesuwała paluszkiem „oczy” w żelu po szybie, wydając z siebie westchnienia zachwytu, gdy uciekały przed nią po całej torebce 😉

zabawy dla malych dzieci01

zabawy dla malych dzieci 02

Generalnie z wodą wiele cudów można powymyślać. Na przykład ubić ją w mikserze z szamponem na „sztywną” pianę i dać dziecku taką gęstą do zabawy, puszczać bańki mydlane czy przelewać wodę przez różne naczynia. Są też w sklepach tabletki do barwienia wody, a nawet kredki do kąpieli zmywane mydłem (nie próbowałam, ale z tego co czytałam, dość szybko zaczynają się rozpuszczać i lepić; wypowiemy się szerzej, jeśli kiedyś spróbujemy na własnej… wannie?).

Jak widać, tęsknimy za latem. Fajnie było wsadzić Olę do baseniku na działce i patrzeć, jak chlapie na wszystkie strony. W upały nawet na balkonie robiliśmy jej kąpiele w wanience. A ile zabaw z wodą można wymyślić na świeżym powietrzu w upał! No właśnie, macie jakieś pomysły? Te „zimowe” też mile widziane 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s