Ile kosztuje dziecko?

eksperyment

Powiększenie się rodziny niesie za sobą nieodwracalne zmiany dla domowego budżetu. Podobno dziecko od momentu narodzin do ukończenia osiemnastego roku życia kosztuje swoich rodziców tysiąc złotych miesięcznie. Czy wydatki na roczną dziewczynkę mogą się zakręcić koło takiej sumy? Sprawdźmy to zatem.

Zanim przywieziemy malucha do domu trzeba kupić łóżeczko, wózek, fotelik do auta. To są zawsze trzy-, a nawet czterocyfrowe sumy i pieniądze wypływają z konta szerokim strumieniem. Ale po tak wielkich wydatkach z naszego konta i tak ucieka kasa. Trzeba przecież dziecko nakarmić, ubrać, pielęgnować, a to wszystko kosztuje. Jak dużo? Tego dokładnie nie wiemy i dlatego w marcu przeprowadzimy eksperyment. Przekonamy się, ile pieniędzy w miesiącu przeznaczamy na Olę.

Przez cały miesiąc będziemy dokładnie analizować nasze wydatki. Na listę trafi każdy artykuł kupiony z myślą o Małej. Pieluszki, mleko modyfikowane – to jej działka. Opakowanie kaszy jaglanej – również na jej koszt, bo tylko ona zajada się tym specjałem.

Nie będziemy jednak drobiazgowi: jeśli Ola dziennie zjada dwie skibki chleba to nie zamierzamy ich ważyć i następnie dzielić ceny zakupu całego bochenka. Jeśli dostaje kawałek jabłka to również nie powołamy komisji śledczej. Nie będziemy też z latarką w dłoni stać przy wodomierzach, by ocenić ile wody idzie codziennie na jej kąpiel.

W nasze eksperymentalne tabele ujmiemy wszystkie wydatki poniesione od 1 do 31 marca. Jeśli pod koniec miesiąca skończy się mleko modyfikowane i będziemy musieli kupić 10 nowych opakowań – wpisujemy! To nic, że Ola nie przeje tego w marcu. Przecież na ten miesiąc też zostały jakieś zakupy z lutego, więc bilans powinien wyjść na zero. Jeśli (odpukać!) trzeba będzie kupić jakieś leki – trudno. Każda, nawet najmniejsza suma zostanie wpisana do tabelek, by Ola oddała nam wszystko co do grosza jak dorośnie na początku kwietnia naga prawda ujrzała światło dzienne.

Nie oczekuję, że dostaniemy odpowiedź z dokładnością do złotówki. Chcemy otrzymać orientacyjną sumę, jaką co miesiąc wydajemy na naszego Pasożyta.

Sonia zakłada, że to może być nawet pół tysiąca. Mnie się wydaje, że bardziej 400 zł. January ma rację, a Dusia blefuje? A może jest odwrotnie? Przekonamy się na początku kwietnia.

 

PS Raporty z pola bitwy na bieżąco na facebooku. Zachęcamy do polubienia nas.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s