Roczny macierzyński? To bzdura!

roczny_urlop_macierzynski

Prowadzisz własną firmę, kończysz właśnie roczny macierzyński i jesteś w kolejnej ciąży? Nie zapomnij o jednym dniu, który może Cię pozbawić prawa do zasiłku chorobowego!

Wszystko dlatego, że roczny urlop macierzyński wcale nie trwa rok. Pod hasłem „roczny macierzyński” kryją się: 20 tygodni urlopu macierzyńskiego, 6 tygodni urlopu dodatkowego i 26 tygodni urlopu rodzicielskiego. Razem 52 tygodnie, czyli 364… dni. To oznacza, że do pełnego roku brakuje jednego dnia…

Prawo do spędzania „roku” ze swoim dzieckiem zyskały matki, które urodziły po 31 grudnia 2012 r. Ile wśród nich jest kobiet prowadzących własne firmy? Nie wiem, ale biorąc pod uwagę statystyki pokazujące coraz większą przedsiębiorczość Polaków można zaryzykować stwierdzenie, że całkiem sporo. Wśród nich są też pewnie takie, które w trakcie „rocznego macierzyńskiego” zaszły/zajdą w kolejną ciążę i zaraz po nim zostały/zostaną przez lekarza wysłane na zwolnienie.

I tu pojawia się problem. Bombardowane informacjami o rocznym urlopie macierzyńskim kobiety mogą przeoczyć ten jeden dzień. Tym bardziej, że świeżo upieczone matki mają w pierwszym roku życia swojego dziecka na głowie inne sprawy niż dokładne czytanie ustaw; przecież wszyscy jak mantrę powtarzają „roczny urlop macierzyński”, a rok to przecież 365 dni.

W tej sprawie wody w usta nabiera Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Tam składamy wszystkie wnioski w sprawie urlopu macierzyńskiego, dodatkowego i rodzicielskiego. Składamy i tyle, bo próżno wypatrywać listonosza z potwierdzeniem, że wszystkie formalności zostały spełnione, nasza sprawa została pozytywnie rozpatrzona, a przysługujący urlop kończy się dokładnie tego a tego dnia. Z resztą nie wymagajmy zbyt wiele…

Jednak można chyba oczekiwać, że gdy przyniesiemy do ZUS-u zwolnienie z powodu kolejnej ciąży to przyjmujący je pracownik sprawdzi czy wszystko się zgadza, tzn. czy kobieta nie zapomniała o tym nieszczęsnym jednym dniu między urlopem po urodzeniu dziecka a zwolnieniem lekarskim. To niesłychanie ważne, bo taka przerwa sprawi, że będąca w ciąży matka zamiast pieniędzy otrzyma informację, że ZUS odmawia prawa do zasiłku chorobowego, a od decyzji można się odwołać do Sądu Rejonowego.

Wszystko dlatego, że ubezpieczenie chorobowe przestaje obowiązywać od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono składki w terminie lub zrobiono to, ale nie w pełnej wysokości. Ten jeden feralny dzień między urlopem po urodzeniu dziecka a zwolnieniem lekarskim konieczność opłacenia składki tworzy. Nie zapłaciłaś? Masz problem. By go rozwiązać nie trzeba co prawda od razu iść do sądu. Można jeszcze do ZUS-u wystąpić z prośbą o zgodę na „odroczenie terminu płatności składki”, czyli możliwość opłacenia jej po terminie. Jednak taką zgodę ZUS wyraża tylko w uzasadnionych przypadkach, podobno niezwykle rzadko. To chyba strachy na lachy, bo przecież dopiero co z „rocznego urlopu macierzyńskiego” skończyły korzystać matki styczniowe, lutowe i część marcowych, więc problem jest zupełnie nowy. Ale jest.

A wystarczyłoby przynajmniej spróbować stanąć po stronie ubezpieczonego. Zamiast bezrefleksyjnie przyjmować druk L4 można przecież sprawdzić terminy. Gdy pojawia się problem, zwolnienie lekarz może wypisać jeszcze raz, już z poprawną datą. A jeśli nie – ubezpieczony zdąży jeszcze opłacić składkę za ten brakujący dzień. I wszystko będzie ok. Pardon, byłoby ok.

Trudno przypuszczać, by w ten sposób ZUS chciał zastawić pułapkę na prowadzące własne firmy matki, które jeszcze w trakcie „rocznego urlopu macierzyńskiego” zaszły w kolejną ciążę. To raczej pewna nieścisłość, na którą matki kolejnych miesięcy będą (a przynajmniej powinny być) już wyczulone. Lepiej dwa razy dokładnie sprawdzić niż potem dzwonić, pisać i jeździć do ZUS-u. Szkoda nerwów i czasu. Zwłaszcza tego, który trzeba będzie przeżyć bez pieniędzy z zasiłku, bo odkręcenie sprawy trefnego jednego dnia może zająć przynajmniej kilka tygodni.

Reklamy

3 thoughts on “Roczny macierzyński? To bzdura!

  1. Przepraszam ale nie ma czegoś takiego jak roczny macierzyński. Jest natomiast urlop rodzicielski ktory z założenia jest do wykorzystania przez matkę i ojca i było by dobrze gdyby ojcowie rownież z tego przywileju mogli korzystać bez założenia ze całość należy sie tylko matce.

    Polubienie

    • Dlatego właśnie sformułowanie roczny urlop macierzyński zostało ujęte przez nas w cudzysłów. Szkoda, że wszyscy ciągle idą na skróty. Nie dalej jak wczoraj w jednym z telewizyjnych serwisów informacyjnych ponownie usłyszeliśmy o rocznym macierzyńskim.
      A wykorzystywanie urlopu rodzicielskiego przez ojców to temat na zupełnie inną opowieść.

      Polubienie

  2. Na DG nie ma urlopu jest zasiłek, po drugie trzeba się zgłosić na nowo do chorobowego po macierzyńskim bo inaczej też dostaniemy odmowę, Pozdrawiam.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s