Das Ek$periment – wyciąg z konta

eksperyment

Jest nieźle, a powinno być jeszcze lepiej. Właśnie przekroczyliśmy półmetek naszego eksperymentu. Ile wydaliśmy na dziecko, na co najwięcej i gdzie udało się znaleźć oszczędności?

Tytułem wstępu: 1 marca rozpoczęliśmy liczenie wszystkich pieniędzy, jakie wydajemy na naszą córkę. No, prawie wszystkich (tu znajdziecie całą metodologię badań). Jesteśmy już w połowie naszego eksperymentu, a licznik wskazuje nieco ponad 280 złotych. To dużo, gdyż na cały miesiąc przewidziałem 400 złotych. Ale założeń i tak nie zmieniam. Skąd ten optymizm?

Głównie stąd, że prawie jedna trzecia tej sumy to pieniądze wydane na zapas mleka modyfikowanego. Kupiliśmy tyle, że spokojnie wystarczy do końca kwietnia. No i indyka też już kupiłem. A jak tatuś kupi indora, to w zamrażarce u sąsiadów trzeba robić miejsce.

Humor zepsuło nam tylko przeziębienie Oli. Szczęście w nieszczęściu, że niezbyt poważne i objawia się tylko katarem, a niezbędne leki czekały w szafce. Wystarczyło tylko dokupić maść majerankową, za którą można było zapłacić bilonem. Gdyby jednak zachorowała poważniej to z portfela trzeba by wyciągać Kazimierzów i Władysławów, a takie niespodziewane wydatki potrafią zrujnować nawet najlepiej zaplanowany budżet.

Największe oszczędności w ostatnich dwóch tygodniach? Chyba na słoiczkach, z których praktycznie zrezygnowaliśmy. Głównie pod wpływem Oli, która gardziła tym nie najtańszym przecież jedzeniem. Na naszej liście nie ma i nie będzie więc żadnych Gerberów i Hippów. Za to znajdzie się fef, to znaczy chleb, bo choć zakładałem, że nie będę drobiazgowy to jednak codziennie na śniadanie Ola dostaje skibeczkę lub dwie. W ciągu miesiąca bochenek na pewno się uzbiera. Dobrze, że na razie nie życzy sobie bułek. Te nie dość, że wypadają drożej to jeszcze wymagają porannego spaceru do piekarni.

 

Kolejne informacje z frontu na facebooku, dlatego warto nas polubić. Posumowanie akcji na początku kwietnia. Będą konkretne sumy, zestawienia i kolorowe wykresy. Wtedy poznamy dokładną odpowiedź na pytanie: ile kosztuje dziecko? Wiem, wiem – dzieci są bezcenne 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s