Jak ZUS kontroluje kobiety w ciąży?

 

zus

– Już nie wiem, jak należy z Państwem rozmawiać. Po prostu ręce opadają – tak zacząłem moją rozmowę z panią z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Dobrze, że udało się powstrzymać od przekleństw, bo ostatni numer w wykonaniu ZUS-u woła o pomstę do nieba.

Nie wiem, jaki bałagan musi panować w ZUS-owskich papierach, żeby kontrolę prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego przeprowadzić pod adresem nieaktualnym od 15 miesięcy. Piętnastu miesięcy! A może to wcale nie pomyłka czy niedopatrzenie?

W piątek przed południem odebrałem maila od właścicielki naszego poprzedniego mieszkania. W treści przeprosiny, bo niechcący otworzyła list adresowany do małżonki, i skan pisma z… ZUS-u. Boże, jak jestem jej wdzięczny, że z rozpędu rozpruła tę kopertę! To pozwoliło nam zaoszczędzić sporo czasu i nieco nerwów. Choć nie, nerwy i tak zostały nadszarpnięte.

Okazało się, że ZUS przeprowadził kontrolę prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego. Ich święte prawo, niech kontrolują! Ale żeby z wizytą wybrać się pod adres nieaktualny od ponad roku? I nie, nie jest to nasze niedopatrzenie, bo aktualizacje adresów robiliśmy na bieżąco, czego dowodem wcześniejsza kontrola, na którą lotna brygada trafiła pod nasz obecny adres bez problemu.

Tym razem my mogliśmy trafić jak śliwka w kompot, bo co by było, gdyby właścicielka naszego poprzedniego mieszkania nie odbierała regularnie poczty? O tej kontroli dowiedzielibyśmy się wówczas tylko wtedy, gdybyśmy sami odezwali się do ZUS-u. Nie muszę mówić, że każda odnotowana nieobecność wywołuje konieczność składania zeznań, a do czasu ich uznania ZUS wstrzymuje wypłatę wszelkich świadczeń…

Wybranie się z wizytą na adres nieaktualny od ponad roku jest dziwne, ale wcale nie najdziwniejsze w tej sprawie. W trakcie rozmowy z panią z ZUS-u okazało się, że osoby prowadzące własną działalność gospodarczą mogą się spodziewać kontroli w miejscu… prowadzenia firmy. Jasne, to bardzo spektakularne złapać kogoś na gorącym uczynku. Ale jeśli kontrola takiego rezultatu nie da, czyż nie należy przypuszczać, że delikwent znajduje się tam, gdzie jego miejsce, czyli w domu? Na chłopski rozum – tak, dla ZUS-owskiej głowy – absolutnie nie! Nie zastaliśmy cię w miejscu, gdzie nie powinno cię być – tłumacz się! Wezwanie do złożenia wyjaśnień też wyślemy na adres firmowy, a nie do domu. Pomijam fakt, że żona wyrejestrowała z tamtego adresu swoją firmę również ponad rok temu i natychmiast poinformowała o tym ZUS. Paranoja!

To już trzecia kontrola, z jaką mamy do czynienia w ciągu półtora roku. Pierwsza przyszła nie tam, gdzie mieszkaliśmy, lecz na adres zameldowania małżonki, choć w ZUS-ie znali nasz adres zamieszkania. To urzędnicy popełnili błąd, ale my musieliśmy się tłumaczyć, a w ramach pouczenia dowiedzieliśmy się, że na zwolnieniu powinien znajdować się adres pobytu ciężarnej. Bardzo proszę! Adres pobytu na L-4 ułatwił trafienie do nas kontrolerkom ZUS-u, które były wyraźnie zakłopotane tym, że nachodzą kobietę w dziewiątym miesiącu ciąży. Poprosiły tylko o podpis potwierdzający obecność w domu i szybko się ulotniły. To była druga i jedyna jak dotąd udana kontrola. Trzecia trafiła tam, skąd wyprowadziliśmy się prawie półtora roku temu.

Właśnie dlatego moją rozmowę telefoniczną z ZUS-em zakończyłem apelem: – Dajcie żyć!

Jedną dobrą rzecz mogę o nich powiedzieć, że dali. Po wyjaśnieniach telefonicznych sprawę udało się odkręcić i to bez składania wyjaśnień na piśmie. Nie dostałem jednak gwarancji, że następnym razem kontrolerzy trafią pod właściwy adres. No ale przecież pod latarnią najciemniej. Szkoda tylko, że ta latarnia oświetla bałagan w ZUS-ie i pokazuje politykę tej instytucji wobec kobiet w ciąży: jesteś kombinatorką, oszustką i naciągaczką, a my ci to udowodnimy; a przynajmniej się postaramy. Po naszych ostatnich doświadczeniach mam pewne wątpliwości kto tutaj kombinuje. I to za nasze pieniądze…

P.S. O kontrolach ZUS-u przeczytacie u nas także tu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s