Kobieta, która nie daje mi spokoju

konik plac zabaw

Plac zabaw to miejsce niezwykłe. Tam rozpaczam, że nigdy nie dorównam matkom, które mają sposoby nawet na mokry piasek w piaskownicy. Tam zżymam się na innych ojców, którzy uważają Olę za chłopca. Tam słyszę jak ośmiolatka nazywa swoją o dwa lata młodszą koleżankę pyskatą. Wreszcie tam miałem szansę, by rozwikłać największą zagadkę ostatniego roku.

Ponad miesiąc temu pisałem, że moje pierwsze wspomnienie z nowego osiedla dotyczy niezwykłego spotkania. Na chodniku mijałem się z dziewczyną, która przywitała się i zagaiła: – Kto by pomyślał, że się tutaj spotkamy, co?

Byłem tak zaskoczony, że jedyne na co wówczas było mnie stać to prostackie: – Nooo…

Na szczęście nie obraziła się, nadal mówi mi „dzień dobry”, uśmiecha się na mój widok, a ja… nadal nie wiem kim ona jest.

Okazji by wyjaśnić tę wątpliwość było już kilka. Za każdym razem byłem bardzo bliski zapytania, czy znamy się z pracy, szkoły, a może jakiejś imprezy? To pytanie jednak nigdy nie padło, bo ciągle czegoś mi brakowało (odwagi?).

Plac zabaw czyni jednak cuda. Gdy ostatnio się na nim spotkaliśmy to wiedziałem, że poznam prawdę. Kości zostały rzucone, pomyślałem siedząc z Olą w piaskownicy. Tyle tylko, że to nie ja je rzuciłem, bo znów rozmowę zaczęła ona.

– Dzień dobry. To jest moja siostra, mieszka tu niedaleko. A to jest mój sąsiad. Siostra, poznajesz sąsiada, prawda?

– No pewnie, że poznaję!

Po tej siostrzanej wymianie zdań nie mogłem się zdobyć nawet na moje firmowe „nooo”. Po prostu mnie zamurowało. Nie dość, że ona mnie zna, to na dodatek kojarzy mnie jej siostra. Jedyny plus całej sytuacji to słowo „sąsiad”. Teraz muszę sięgnąć pamięcią do wszystkich poprzednich miejsc zamieszkania i może coś uda się ustalić.

Jeśli jednak ktokolwiek z Was wie coś o tej dziewczynie niech powie to teraz i absolutnie nie milknie na wieki! Wystarczy, że mi już mowę odebrało.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s