Jak dziecko widzi świat?

mlecze_czy_kurczaki

Coraz więcej rozumieją, ale wciąż wszystko stanowi dla nich zagadkę. Każdy spacer to przygoda. Każdy napotkany przedmiot to niespodzianka. Każdy krok przynosi fascynujące odkrycia. Stopniowo zaczynają rozpoznawać pewne przedmioty, rozumieć zależności. Rodzice-przewodnicy tłumaczą ten zawiły świat, a one bardzo szybko się uczą.

Fascynuje mnie ten proces. Widzę, jak nasze dziecko coraz więcej kojarzy. Potrafi mi powiedzieć, że słyszy za oknem samolot albo psa. Na pełnej detali stronie książki wypatrzy odkurzacz w pokoju i liska przy śmietniku. Pokazuje mi zegary, koparki, a nawet księżyc na niebie, nazywając je oczywiście po swojemu. Widzę, jak się cieszy, gdy dostrzeże coś, co już zna.

Dlatego ilekroć mi coś pokazuje, używając znajomych słów, odgłosów lub znaków, staram się potwierdzić, że to, co widzi, jest właśnie tym, czym się jej wydaje.

Chyba, że tym nie jest 😉

Scena pierwsza

Ostatnio na spacerze, tuż po Dniu Kurczaka (może powinnam powiedzieć – Dniu Pogryzienia Mojego Własnoręcznie Wykonanego Kurczaka), nagle do moich uszu dotarło powtarzające się „kooookokokoko, koookokoko”. Zatrzymuję wózek, rozglądam się wokół, gdzie Ola jakiegoś kurczaka lub kurę dostrzegła.

– Ola, gdzie jest kurczak?

A moje dziecko wyciąga rączkę i bez wahania wskazuje mi żółcący się w trawie… mlecz.

mlecze_czy_kurczaki

To musiało być zabawne wrażenie dla mojej Małej córki przemierzającej świat wózkiem, zobaczyć, że na znanej trasie spacerowej nagle wkoło zaroiło się od „kurczaków”!

Scena druga

Ola wchodzi do łazienki i po chwili słyszę „uś-uś, uś-uś!”. To znane powszechnie określenie huśtawek, wiadomo 😉

Jakąż to huśtawkę znalazła moja córka w dobrze mi znanej łazience?

Ta-dam!

uchwyt na papier toaletowy

Po zdjęciu rolki podobieństwo jest bardziej oczywiste 😉

Scena trzecia

Ola używa generalnie prostych, jedno-dwusylabowych słów. Ale jest jeden wyjątek i zarazem mój faworyt.

Niedawno podczas kąpieli Mała odkryła, że ma… pępek. Jak się od nas dowiedziała, że to pępuszek, to zaczęła swoim słodkim głosikiem witać go zawsze okrzykiem: „Pa-pu-sia!”.

Jakież było jednak moje zaskoczenie, gdy podczas kolacji usłyszałam to wspaniałe słowo. Gdzie Ola dostrzegła pępuszek?

parowki

Ha! Przyznajcie, nigdy dotąd nie zauważyliście, że parówki mają pępki!

Mówię Wam to nie pierwszy raz (mówiłam też tutaj), słuchajcie dzieci 🙂

Reklamy

One thought on “Jak dziecko widzi świat?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s