Wolicie mieć chłopca czy dziewczynkę?

ciaza 27 tydzien

– To naprawdę obojętne, byleby było zdrowe – odpowiadamy najczęściej zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami. Ale prawda jest taka, że to obojętne nie jest.

Oczywiście najważniejsze jest to, by dziecko było zdrowe. Nikt temu nie zaprzeczy. Każdy w pierwszej kolejności pragnie, by dobrze się rozwijało i nie cierpiało z powodu żadnej choroby.

Ale przecież nie tego dotyczy pytanie, prawda? Dlaczego przyjęło się uważać, że nie wypada powiedzieć: „wolałabym chłopca” lub „marzę o córeczce”?

Kiedy byłam w ciąży z Olą nawet przed samą sobą nie chciałam się przyznać, że tak naprawdę łatwiej mi wyobrazić sobie siebie w roli mamy dziewczynki niż chłopca. Zresztą denerwowałam się czy wszystko będzie dobrze i rzeczywiście wokół tego skupiła się moja uwaga. Ale płeć znać chciałam i to bardzo!

Gdy zaszłam w drugą ciążę znów zżerała mnie ciekawość jakiej płci będzie dziecko. I znów nie chciałam się przyznać, że mam cichą nadzieję na drugą dziewczynkę. Dopiero na tydzień przed tym, jak lekarz potwierdził żeńską płeć, nagle wyobraziłam sobie, że to będzie chłopiec. Taki mały, fajny, rozbrajający facet. Podobny do Piotra pod wieloma względami. Nasz synek. I tak się ucieszyłam na tę myśl, że naprawdę czułam się absolutnie przygotowana na ewentualną wieść, że dziecko jest płci męskiej. I wiedziałam, że cokolwiek wypatrzy (lub czego nie wypatrzy) lekarz na USG, będę się naprawdę cieszyć. A wypatrzył właśnie Emilkę.

Mimo to nigdy nie powiem, że płeć jest OBOJĘTNA.

Bo przecież to, jakiej płci są nasze dzieci, definiuje na swój sposób kształt rodziny. Zupełnie inaczej jest, gdy w rodzinie są dwie dziewczynki lub dwóch chłopców. Inaczej gdy starsza jest dziewczynka i jeszcze inaczej, gdy jest młodsza i ma starszego brata. Jeszcze inaczej, gdy dzieci jest więcej, gdy jest jedno, albo gdy w rodzinie rodzą się bliźniaki.

Dlatego podziwiam rodziców, którzy do porodu nie chcą znać płci oczekiwanego dziecka, zupełnie tak jak to było kiedyś. Przede wszystkim dlatego, że mnie ciekawość zawsze zjadała od środka. Bo to jest trochę jak zaglądanie przez dziurkę od klucza do własnej przyszłości. Lubię myśleć o dziecku jak o konkretnej osobie, która ma już imię i charakter, który poznaję po tym, na co reaguje i kiedy jest najbardziej aktywna.

Poza tym są oczywiste względy praktyczne. Zanim urodzi się dziecko jest znacznie więcej czasu na kompletowanie wyprawki. A o neutralne ubranka jest o wiele trudniej niż się wydaje. Wystarczy przejść się do jakiegokolwiek sklepu z odzieżą niemowlęcą/dziecięcą. Ubranka na dziewczynek wyróżniają się nie tylko pudrowo-różowo-fioletową kolorystyką. Zdradzają je też nadruki, kokardki, falbanki, kwiatki, koronki itd. Neutralnych łatwiej szukać wśród chłopięcych, ale wybór jest ograniczony. Choć starałam się na początku wybierać dla Oli ubranka neutralne i tak dostałam tak wiele typowo dziewczęcych, że siłą rzeczy gdybym miała teraz chłopca, niemal wszystkie poszłyby w odstawkę.

Dlatego też łatwiej mieć drugie dziecko tej samej płci. Ale też wyobrażam sobie, jak trudno jest tuż po porodzie kompletować dopiero wszystko dla potomka, jeśli rodzice zdecydowali, że NIE CHCĄ WIEDZIEĆ do końca.

Oczywiście wiem, że mimo nowoczesnej technologii i dokładności USG zdarzają się pomyłki. Że nawet w dzisiejszych czasach na porodówkach okazuje się czasem, że Marta jest Marcinem, a Wiktor Wiktorią. Słyszałam o parze, która właśnie po takiej niespodziance w kolejnej ciąży nie chciała już znać przewidywanej płci. Słyszałam o innej, które musiała różowy pokoik na szybko przemalowywać na niebiesko. Byłam świadkiem, jak tuż po porodzie zaaferowany ojciec bliźniaków opowiadał, że jego żona przed chwilą urodziła jednak nie chłopca i dziewczynkę, a dwóch chłopców.

Poza tym czasem po prostu dziecko nie chce się zdradzić. Są kobiety, które już w 12. tygodniu ciąży znają płeć. Zazwyczaj dzieje się tak w przypadku chłopców. Najczęściej jednak lekarz informuje, kogo nosimy pod sercem około 18-20 tygodnia ciąży. Z doświadczeń wielu znajomych mogę powiedzieć, że im dłużej nie ma pewności co do płci, tym większa szansa na dziewczynkę. Ale czasem maluch tak się chowa, że nic nie widać nawet przez całą ciążę, choć to raczej rzadkie przypadki.

Pamiętam taki dzień w moim życiu, w którym nagle dotarło do mnie, że mogę kiedyś zostać mamą dziewczynki. Zalała mnie wtedy fala ciepła i radości. Dziś wiem, że będę miała dwie i trudno mi nawet opisać, jak jestem z tego powodu szczęśliwa. I nie chodzi tu wcale o to ubieranie w sukienki, budowanie domku dla lalek, czesanie warkoczy i wspólne pieczenie ciastek.

Cieszę się na to, że jeśli będę naprawdę dobrą mamą, to będę miała dwie, wspaniałe przyjaciółki. Takie najnajnajbliższe. I uśmiecham się od ucha do ucha na samą myśl o tej naszej przyszłości.

Tylko Piotra mi czasem żal. Ten to się nie dopcha do łazienki 😉 Wiem coś o tym, mam dwie siostry!

No chyba, że i nas spotka na porodówce jakaś niespodzianka 😉

Reklamy

4 thoughts on “Wolicie mieć chłopca czy dziewczynkę?

  1. a dla mnie jest naprawdę bez znaczenia, czy to będzie chłopiec czy dziewczynka. Cieszę się z tego, że będę mamą. Imiona mam wybrane na dwa przypadki, o ubranka neutralne wcale aż tak trudno nie jest. Zresztą z tych pierwszych i tak szybko wyrośnie. Zabawki? Na początku przecież ich nie potrzebuje. Wyobrażenia przyszłości? Spacery, kąpanie, jazda na rowerze, wycieczki do zoo, w góry? Czy to się różni w przypadku chłopca i dziewczynki? Nie uważam też, że dziewczynka musi mieć falbanki i kokardki, a wózek koniecznie różowy. Poza tym zawsze może się okazać, że dziewczynka będzie chłopczycą i zamiast bawić się lalkami będzie wolała wspinać się po drzewach lub grać w piłkę. A chłopiec może woleć malować farbkami niż bawić się samochodzikami. Nie zaplanuję tego, jakie będzie dziecko. A więź z nim? Przecież rozmawiam, mówię „Kochanie”, „Słoneczko”…

    Lubię to

  2. również celowałam w neutralne ciuchy, wózek, fotelik, pościel i całą resztę gadżetów. Córa do końca się nie chciała ujawnić a nam właściwie to nie przeszkadzało. Najbardziej za to irytowało mnie, ciągłe pytania otoczenia, CO TO BĘDZIE? (moja odpowiedź: Dziecko, sztuk jeden:) Ech.. Dlatego ja też nie zadaję takiego pytania przyszłym mamom, jeśli już, to delikatnie zagaduję Nad jakimi imionami się zastanawiają?

    Lubię to

  3. Witam zgadzam się że płeć dziecka ma znaczenie, nie przyznajemy się bo nie chcemy zapeszyć, ja bardzo marzyłam o córeczce, nie wyobrażałam się jako mama chłopca a już na pewno nie dwóch w zeszłym roku pojawiła się córeczka bardzo szybko pojawiła się myśl chce kolejną ,zawsze chciałam mieć siostrę fajnie jak by mała miała, czasami jednak wyobrażam sobie takiego małego faceta i już nie różowe kokardki a motorki, koparki,na tym etapie dobrze że nie ja wybieram bo bym pewnie nie wybrała, statystycznie trudniej o dziewczynkę , a jak pierwszy urodzi się chłopiec i trafi się kolejny to koniec marzeń o dziewczynce większość kończy na 2 dzieci, mam koleżanki w ciąży obie chciały dziewczynki obie czekają na chłopców, rozumiem ich rozczarowanie i strasznie się ciesze z mojej królewny, zaczynam staranie o drugie 51% Emilka 49% Emil 🙂 Pozdrawiam

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s