Torba do szpitala

torba do szpitala

Nie wpadajcie w kompleksy – to nie jest moja torba do szpitala. To kosmetyczka. Podziwiam mamy, które mieszczą cały ten ekwipunek w małych, poręcznych walizeczkach. Ja się nie zmieściłam za pierwszym razem ;). Tego, co warto zabrać do szpitala jest bowiem naprawdę sporo.

Nie, nie. Jeszcze się nie pakujemy, zrobimy to pewnie pod koniec czerwca, na miesiąc przed porodem. Dzisiejszy wpis dedykuję jednak mojej kumpeli z porodówki, Dorocie, która właśnie ma przed sobą te ostatnie tygodnie 🙂

Oczywiście można ekwipunek przygotować wcześniej, jeśli nas to uspokoi. Czasem jest to wręcz zalecane (np. mamom spodziewającym się bliźniaków, albo takim, których mamy miały przedwczesne porody). W ciąży z Olą spakowałam się właśnie na miesiąc przed planowanym terminem, ale torbę zaczęłam ze sobą wozić dopiero gdy pojawiły się częstsze skurcze przepowiadające, czyli w ostatnich dwóch tygodniach ciąży. A tak przy okazji: skurcze Braxtona-Hicksa, czy jak mówi jedna moja przyjaciółka – skurcze Toni Braxton 🙂

Nie zalecam też zwlekania z pakowaniem do ostatniej chwili, bo czasem poród postępuje ekspresowo albo zaskoczy nas w niespodziewanym terminie lub dziwnym miejscu. Zawsze są to też spore emocje i może być wówczas trudno zebrać myśli i ekwipunek. Poza tym by się spakować, potrzebujemy wcześniej odwiedzić aptekę, a na to tym bardziej może zabraknąć czasu.

A zatem: do rzeczy (o, jak dwuznacznie mi wyszło)!

1. Dokumenty

• dowód osobisty (powinien wystarczyć do ustalenia, czy pacjentka objęta jest ubezpieczeniem zdrowotnym, ale warto na wszelki wypadek mieć ze sobą dodatkowy dokument: w przypadku prowadzenia własnej działalności jest to dowód zapłaty składki na ubezpieczenie zdrowotne za ostatni miesiąc, w przypadku umowy o pracę druk RMUA);
• karta ciąży;
• oryginalny wynik badania grupy krwi;
• ostatnia morfologia i wynik badania moczu (aktualna, z ostatniego miesiąca);
• inne ważne informacje dotyczące zdrowia ciężarnej (np. konsultacja okulistyczna).

Warto przygotować się na szczegółowy wywiad dotyczący m.in. wizyt u kosmetyczki w czasie ciąży (włącznie z tym, jakie zabiegi były wykonywane i adresem gabinetu); alergii (przede wszystkim na leki); przebytych operacji i zabiegów.

Pamiętam, że w szpitalu musiałam też uzupełniać dokumenty, w których były pytania dotyczące wszystkich leków, jakie przyjmowałam w ciąży z prośbą o podanie w którym tygodniu je przyjmowałam. Tu przydaje się karta ciąży.

2. Rzeczy osobiste matki

• wygodna koszula nocna rozpinana z przodu, umożliwiająca karmienie piersią – najlepiej 3 lub tyle, ile dni mama jest w szpitalu (pamiętam, że ta liczba dziwiła mnie gdy pakowałam się pierwszy raz, ale dziś wiem, że naprawdę warto mieć możliwość, by przebrać się każdego dnia);
• szlafrok, najlepiej bawełniany (na oddziałach poporodowych temperatura jest wyższa niż ta, którą mamy w mieszkaniach);
• skarpetki;
• klapki pod prysznic;
• kapcie;
• biustonosz do karmienia piersią;
• kilka par majtek najlepiej specjalnych, jednorazowych, poporodowych (moim zdaniem najlepsze są te z „siateczki”);
• 2 ręczniki (kąpielowy i do rąk);
• odciągacz do pokarmu (ja akurat nie potrzebowałam, ale niejedna mama wysyłała przy mnie partnera by dowiózł/dokupił);
• mały jasiek do karmienia piersią (ale można sobie poradzić ze zwykłą szpitalną poduszką);
• telefon i ładowarka;
• woda niegazowana do picia;
• kubek i sztućce (ja miałam też małą gąbeczkę i buteleczkę z płynem do zmywania i bardzo się przydały);
• koło dziecięce do siadania (ja miałam zwykłe basenowe dla maluchów);
• ubranie na wyjście ze szpitala (można zostawić w domu i poprosić bliską osobę o dowiezienie w przeddzień wypisu).

3. Kosmetyki:

• mydło, szampon (warto w wersji miniaturowej – torba i tak będzie ciężka);
• płyn do higieny intymnej (polecam białego jelenia, naprawdę jest tani i dobry);
• pasta i szczoteczka do zębów;
• szczotka do włosów;
• krem;
• suszarka (miałam, nie żałowałam);
• chusteczki nawilżane;
• paczka dużych podpasek/podkładów poporodowych (choć w szpitalu św. Rodziny w Poznaniu każda kobieta dostaje ich tyle, ile potrzebuje);
• jednorazowe wkładki do biustonosza (moim zdaniem warto zainwestować w te droższe, bo są wykonane z przyjemniejszego w dotyku materiału, co naprawdę ma znaczenie w pierwszych dniach karmienia);
• ręczniki papierowe.

4. Dla dziecka (ubranka może nam ktoś dowieźć dzień przed wyjściem ze szpitala, w trakcie pobytu naszego malucha ubiera NFZ):

• 2 pieluchy tetrowe (przydają się przy karmieniu);
• krem do pupy (bepanthen/alantan – polecam również do pielęgnacji piersi przed porodem, by je lepiej przygotować – nie wcześniej jednak niż po skończeniu 37. tygodnia ciąży);
• koszulka lub body;
• śpioszki i kaftanik lub pajacyk;
• sweterek, skarpetki;
• bawełniana czapeczka zakrywająca uszy;
• kocyk;
• 2 jednorazowe pieluchy (w czasie pobytu w szpitalu o pieluchy nie trzeba się martwić);
• kombinezon – jeśli to sezon jesienno-zimowy;
• fotelik samochodowy (bez niego nie wydadzą nam dziecka ;));
• smoczek (nam się przydał i jeszcze jeden podarowałam innej mamie, która miała płaczliwą i często głodną córeczkę).

5. Na poród (te rzeczy warto spakować to osobnej siatki/kosmetyczki, by łatwo je znaleźć w torbie):

• kanapki dla osoby towarzyszącej;
• woda do picia dla rodzącej;
• pomadka do ust;
• aparat fotograficzny;
• koszula nocna lub wygodny t-shirt;
• przydaje się woda w sprayu do twarzy;
• niektóre mamy zabierają lizaki, jeśli poród długo trwa to pozwala im nabrać sił (ale ja osobiście o głodzie nie pamiętałam, a po porodzie mimo iż na salę trafiłam około 2:00 w nocy dostałam kolację, ale wiem, że po cesarskim cięciu mamy mają jednodniową dietę i wtedy muszą się przegłodzić).

Jeszcze parę uwag dotyczących jedzenia. Szpital (w którym byłam) zapewnia trzy posiłki, jeśli dobrze pamiętam około 7:00, 12:00 i około 16:00, a dzieci najbardziej aktywne (i głodne) są w nocy, więc wieczorem i w nocy mamy często są głodne. Jeśli nie mamy diety, warto poprosić kogoś bliskiego o dostarczenie nam w drugiej dobie np. jogurtów, owocowych soków, bananów czy owsianych/zbożowych ciasteczek. Do dyspozycji mam zazwyczaj są w szpitalu czajnik i herbatki typu mięta/anyżowa.

Jeżeli rodzimy drugie dziecko, warto spakować też do torby prezent od noworodka dla starszego dziecka, bo prawdopodobnie ich pierwsze spotkanie odbędzie się w szpitalu. Ale można te przyjemność odłożyć na powrót do domu.

I jeszcze jedno. Piszę o realiach konkretnego szpitala (św. Rodziny w Poznaniu), jeśli więc rodzicie gdzie indziej warto skonsultować tę listę z kimś, kto zna dobrze „Wasz” szpital. Nie wszędzie zapewnia się w trakcie pobytu np. pieluchy i ubranka noworodkom, a podkłady poporodowe mamom.

Może te z Was, które już raz odwiedziły porodówkę, mają zupełnie inne doświadczenia. Coś okazało się zupełnie niepotrzebne w szpitalu? A może czegoś na mojej liście brakuje?

Reklamy

One thought on “Torba do szpitala

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s