Sen nocy letniej

dziecko sni o smoczku

Do niedawna w całości przespane noce z dzieckiem pod jednym dachem mogliśmy przeliczyć na palcach jednej ręki. W ostatnich dniach do samego rana śpimy niemal codziennie. Co się zmieniło?

Smok – odpowiedź jest prosta. Odkąd w ubiegły poniedziałek wycofaliśmy z użycia zatyczki, Ola sypia znacznie lepiej.

Zawsze, gdy ktoś opowiadał, że jego dziecko potrafi przespać całą noc, do moich oczu napływały łzy. Mądre książki, wszechwiedzący internet i doświadczeni rodzice zapewniali, że roczne dziecko daje się wysypiać. Ale nie Ola. Każdej nocy głośne wołanie o mleko dobiegało z dziecięcego pokoju, czasami Mała budziła się z płaczem. A dzielni rodzice meldowali się na wezwanie.

Wyobraźcie sobie jak bardzo się zdziwiłem, gdy po odsmoczeniu, które wydawało mi się dość traumatycznym przeżyciem dla niespełna półtorarocznego dziecka, Ola spała do rana! Każdego ranka, gdy słyszałem ją z pokoju, nie mogłem uwierzyć w nasze szczęście – jest 6.30, 8 czy 8.45, a dziecko dopiero się obudziło!

W świecie dziecka nie ma jednak nic za darmo. Ceną przespanych nocy jest zmiana dziennego rytmu bąbla, a co za tym idzie i rodziców. Te pobudki bladym świtem nie były u nas regułą, gdy w buzi Oli tkwił smoczek. Wtedy potrafiła spać nawet do 9, no a teraz może wstać i przed siódmą, nie zawsze dając się przekonać, że warto byłoby dospać, choć spać chodzi ostatnio późno (21-22). Największa zmiana dotyczy jednak sposobu usypiania.

Przed erą bezsmoczkową po kolacji i kąpieli Ola trafiała do łóżeczka. Tam czekała na nią zatyczka, która sprawiała, że dziecko miękło i po chwili już spało. Teraz, gdy nie ma czegoś do nuplania, nie można oddalić się z pokoju. Olucha wymaga towarzystwa podczas zasypiania. Wystarczy siedzieć przy niej, gdy się układa. Czasami jest jeszcze w nastroju do zabawy i prosi o książeczki, a to oznacza że zaśnięcie nieco obsunie się w czasie.

Opóźniają się też popołudniowe drzemki, bo bez smoczka zasnąć trudniej. Ale za to są dłuższe, bo Ola, która zazwyczaj spała koło godzinki, teraz potrafi przespać nawet dwie i pół!

Są też inne pozytywy: nasze dziewczę przed zaśnięciem (i wieczorem, i w ciągu dnia) czasem życzy sobie mleko, na które do tej pory kręciła nosem. I gada przez sen, najczęściej swoje ulubione słowo „nie!”.

Przyznaję, że idzie nam lepiej niż się spodziewaliśmy. To nie znaczy, że nie zanotowaliśmy małego potknięcia. Raz, gdy Ola obudziła się w środku nocy z histerycznym płaczem, złamaliśmy się. Nie pomagało nic, więc po kilkudziesięciu minutach walki w akcie desperacji sięgnęliśmy po smoka. Płacz minął jak ręką odjął, a dziecko za chwilę spało jak niemowlę. Zaraz po tym jak zasnęła, smoczek wysunął się z jej buzi, a my raz-dwa schowaliśmy go w pewne miejsce. Mała pewnie nawet nie zarejestrowała, że rodzice zapomnieli o swoich zasadach. I dobrze!

Niech pamięta, że rezygnacja ze smoka to była jej decyzja. To ona zrzuciła go z balkonu i powiedziała, że sobie poradzi. Przy okazji Sonia przypomniała sobie, że ona też sama pożegnała się ze smoczkiem, tyle tylko, że wrzuciła go do pieca (była chyba trochę starsza od Oli, skoro to pamięta; i zdecydowanie mniej ekologiczna).

A co jeśli dziecka nie stać na taką odwagę? Można wykorzystać… psa. Znajomy po tym jak wyrugował wszystkie smoki ze świata jego syna przekonał go, że wszystkie zostały zabrane przez psa. Biedny chłopiec do dziś podchodzi do wszystkich czworonogów i sprawdza, czy to nie ten okazał się złodziejem. Decyzja rodziców miała decydujący wpływ na życie chłopca. W szkole średniej został wolontariuszem w schronisku dla zwierząt, później poszedł na weterynarię… I do dziś sprawdza 😉

Reklamy

One thought on “Sen nocy letniej

  1. U Jasia smoczka pozbyliśmy sie późno, mial pnad dwa lata. Ale za to odbylo sie to prawie bezboleśnie. Oddal smoczki ptaszkom, bo ich dzieci ich potrzebwaly. Włożył je do karmnika a w zamian ptaszki przyniosły mu klocki lego. Był zachwycony:-) Za to skonczyły sie wtedy nagle jego poludniowe dwugodzinne drzemki. Cóż, coś za coś. A młodsza Ola póki co ze smokiem, a pobudki w nocy normą są. Na mleko, albo na smoka. I ostatnio wstaje już całkiem okolo 5.30. Ma 15 miesiecy wiec wesoło. Pozdrawiam:-)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s