Bez mamy

Ola przy gondolce

Diagnoza pediatry nie była dla mnie zaskoczeniem. Zapalenie płuc przerabiałam już na własnej skórze kilka razy. W domu miałam nawet niezłą kolekcję strzykawek po moich zastrzykach – teraz maltretowałam nimi lalki. Tym razem jednak miało być inaczej. Lekarz nie chciał mnie puścić do domu. Miałam zostać w szpitalu. Po raz pierwszy – bez mamy. Czytaj dalej