Jesteśmy szaleni

MRW

– Gratulujemy Wam tej szalonej decyzji – powiedział jeden z naszych znajomych na wieść o drugiej ciąży. Dodam – ojciec dwójki dzieci o małej różnicy wieku. Dziś rozumiem lepiej, co miał na myśli.

Kiedyś myślałam, że nie ma ludzi, którzy chcieliby mieć dzieci rok po roku, no powiedzmy z maksymalnie dwuletnią różnicą wieku. Wydawało mi się, że każdy przy zdrowych zmysłach pragnie, by jego potomstwo rodziło się w choć trochę większym odstępie czasu, a mała różnica to efekt -brzydko mówiąc – wpadki.

Gdy nagle w moim otoczeniu zaroiło się od maluchów, zobaczyłam, że „świadomych” rodziców dzieci z małą różnicą wieku (nazwijmy ich rodzicami MRW) jest całkiem sporo. Ba! Kiedy sama zostałam mamą i minęły najtrudniejsze miesiące (powiedzmy z osiem pierwszych),nagle sama zaczęłam taką opcję rozważać.

Argumentem za MRW z pewnością był dla mnie fakt, że nie będę musiała szukać opiekunki czy żłobka dla starszego dziecka, skoro zostaję w domu. Tym bardziej, że obie babcie mamy aktywne zawodowo. Pomyślałam, że miło będzie obserwować dalej rozwój Oleńki. No i parę groszy zostanie w kieszeni, bo to ja będę opiekunką 😉

Poza tym obawiałam się, że jak wrócę do pracy po dłuższej przerwie, odświeżę kontakty i na nowo się w to wszystko wdrożę, to decyzję o drugim dziecku (które i tak zawsze było w planach) odkładać będziemy latami. A dużej różnicy wieku baliśmy się bardziej niż małej.

No dobra – pomyśleliśmy- będzie ciężko, ale spójrzmy tylko na Olę, takie to słoneczko nasze kochane, pomnóżmy to szczęście! Damy radę! Kto jak nie my? 😉 Odchowamy, przebrniemy przez te pieluchy póki wszystko pamiętamy i potem już tylko razem wakacje, aquaparki, narty i wycieczki rowerowe!

I pomnożyliśmy.

Mija sześć tygodni naszego szczęścia we czwórkę. Jest super. Ale powiem Wam szczerze: zastanówcie się trzy razy, zanim się zdecydujecie na to samo 😉

Po pierwsze zadajcie sobie kilka pytań i odpowiedzcie na nie szczerze:

  1. Czy jestem gotów/gotowa dalej się nie wysypiać przez kolejnych półtora-dwa lata? (nasza Ola rzadko NIE BUDZI się w nocy, więc u nas jest naprawdę wesoło)
  2. Czy jestem gotów/gotowa zrezygnować z czasu dla siebie na pewien czas? (jak długi – pytajcie rodziców MRW z dłuższym stażem niż nasz)
  3. Czy jestem w stanie podporządkować cały harmonogram dnia dzieciom? (najlepiej porę popołudniowej drzemki spędzić w domu – to błogosławiony czas! A wieczorem żadnych szaleństw – w końcu trzeba położyć spać dwie małe istotki, a to trwaaaa)
  4. Jak znoszę dźwięk płaczu małego dziecka? (jeżeli nie umiesz sobie powiedzieć „dzieci płaczą”, „nie mam wyboru”, „nie rozdwoję się” – przy pierwszej awanturze na dwa głosy nabawisz się depresji)

 

Są jeszcze inne istotne kwestie:

– Czy moje pierwsze dziecko jest grzeczne? (gdyby Ola była inna, nie miałaby jeszcze siostry)

– Czy moje pierwsze dziecko umie się zająć sobą? (bawi się samo, myje się samo, wie, gdzie w lodówce leżą parówki… ;))

– Czy zniosę psychicznie rozstanie ze starszym dzieckiem, jeśli będę musiała zostać dłużej w szpitalu? (gdybym sobie zadała to pytanie, odpowiedź byłaby pewnie negatywna, a jednak znieść musiałam, za to moje cierpienie zniechęciło do MRW koleżanki „pierwiastki” z mojej sali)

 

Jak widzicie, jest wesoło.

Ale i tak uważam nadal, że idzie nam dość niesamowicie. Nauczyliśmy się wszystko brać za dobrą monetę.

„Dziś Emcia w nocy pięknie spała! Od 22-2, potem TYLKO godzinna przerwa i do szóstej był spokój!”.

„Olusia świetnie przyjęła siostrę, w zasadzie nie jest zazdrosna, tylko czasem się irytuje, gdy np. ma obiecany plac zabaw, a Emcia opóźnia akcje. Kładzie się wtedy na ziemi i mówi wskazując na łóżeczko <<NIE! Dzidzia tuuu!>>”

„Mamy sukces, jest 21:30 i JUŻ obie śpią!”

Grunt to widzieć szklankę do połowy pełną. I te aquaparki w perspektywie 😉

Reklamy

2 thoughts on “Jesteśmy szaleni

  1. hehe, tylko gdy się planuje MRW to pierwsze dziecko często jeszcze samo nie chodzi, nie mówiąc o zajmowaniu się sobą ;D
    a potem jest już za późno 😉

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s