Nigdy tego nie robiłam

przez 10 minut

Wpadła mi w oko w dniu, w którym miałam – nazwijmy to – kryzys rutyny życia. Wiecie co mam na myśli: ten stan ducha, gdy nagle dochodzisz do wniosku, że dzisiejszy dzień nie różnił się prawie niczym od wczorajszego, tego przed tygodniem i tego sprzed miesiąca. Przy małym dziecku/dzieciach bardzo łatwo wpaść w tę pułapkę. I właśnie wtedy na nią wpadłam.

Autorka książki „Przez 10 minut” to Włoszka na życiowym zakręcie, której terapeutka radzi któregoś dnia, by spróbowała przez miesiąc, codziennie, poświecić dziesięć minut na coś, czego nigdy dotąd nie robiła. Fajny pomysł, prawda?

Nie będę tu recenzować książki Chiary Gamberale, jeśli macie ochotę, to przeczytajcie (jest to jednak z pewnością bardziej książka dla kobiet).

To, co najbardziej podobało mi się w tej książce to sposób, w jaki zaczęła oddziaływać na moje szare komórki. Idea jest naprawdę świetna. Podjęcie tego wyzwania pozwala na otwarcie umysłu na wszystko to, co dla nas nowe. Zmobilizowanie się do podjęcia nauki tego, czego nie umiemy, a zawsze chcieliśmy się nauczyć. Zajrzenie do miejsc, które planowaliśmy odwiedzić, ale odkładaliśmy to na kiedy indziej. Spróbowania nowych potraw. Rozwinięcia talentów.

W czasie lektury myśli niejednokrotnie odlatywały mi do przyjemnych rozmyślań na temat tego, czego jeszcze nigdy nie robiłam, a chciałabym spróbować.

Chciałabym kiedyś samodzielnie upiec chleb i zrobić konfiturę, na przykład z agrestu. To drugie na razie musi poczekać – tegoroczny krótki sezon agrestowy przegapiłam w szpitalu.

Nauczyć się obsługiwać maszynę do szycia. Szycie to marzenie wyższej rangi 😉

Nauczyć się rysować choć trochę lepiej niż przedszkolak.

Zorganizować piknik z przyjaciółmi i dziećmi.

Rozpocząć naukę języka szwedzkiego. A co, podoba mi się.

Dokształcić się z obróbki zdjęć. Z fotografii też, ale to też marzenie wyższej rangi 😉

Własnoręcznie umyć samochód. Wstyd, naprawdę nigdy tego nie robiłam.

O ile szczęśliwsze byłoby nasze życie, gdybyśmy mieli w sobie stałą gotowość dla nowego? Niektórzy są tacy z natury. Kilku takich znam i są to w moim odczuciu osoby potrafiące czerpać z każdej chwili garściami. Otwarci na życie i na innych ludzi. Interesujący i wiecznie zaciekawieni. Potrafiący pytać i słuchać z zainteresowaniem.

A na co Wy poświęcilibyście 10 minut?

Reklamy

3 thoughts on “Nigdy tego nie robiłam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s