Obyś nigdy nie nadepnął…

LEGO_7_karuzela

Dzieci czasem się przydają. Dzięki nim można zrobić coś, czego bez nich byśmy się wstydzili. Na przykład zobaczyć wielką wystawę budowli z klocków Lego.

Mam duży sentyment do Lego. Doskonale pamiętam pierwszy zestaw, który rodzice kupili jeszcze w Pewexie. Była to ciężarówka z naczepą, na której stał gotowy do startu helikopter. Pierwszymi ludzikami (albo pamperkami), z którymi miałem przyjemność byli kierowca i pilot.

Potem dorobiłem się kolejnych pudełek z klockami. Takich zupełnie malutkich, jak pirat na tratwie, i takich wielkich jak remiza straży pożarnej, w której garażach stały gotowe do akcji wozy, a na dachu do lotu rwał się śmigłowiec; ten zestaw był nagrodą za świadectwo z paskiem (chyba w trzeciej klasie liceum).

Dziś sam jestem dziadkiem zdeponowane w wielkim pudle klocki czekają aż dziewczyny nieco podrosną. Olucha doskonale radzi sobie już z klockami Duplo (nigdy ich nie lubiłem…), ale Lego to przecież wyższa półka. Gdy już nadejdzie ten czas na pewno połapią się jak poskładać klocki w konkretne budynki czy pojazdy, bo tatuś zachował wszystkie instrukcje w stanie niemalże idealnym. Gdy odwiedzam stare śmieci, za każdym razem sprawdzam, czy ten cenny karton jest na swoim miejscu i nie mogę się doczekać momentu, gdy klocki będzie można rozrzucić na dywanie (czyt. kiedy będę mógł składać je z Olą i Em).

Skoro już wiecie co siedzi w moje głowie to pewnie nie zdziwi Was to, że w końcu wybrałem się największą w Polsce wystawę budowli z klocków Lego. Dla kamuflażu wziąłem dwie córki i żonę (do opieki nad nimi). Największą atrakcją ekspozycji jest 11-metrowy Titanic. Ale on robi wrażenie! Do zbudowania zużyto pół miliona klocków i co najważniejsze nie zapomniano o trzymających się na dziobie Leo i Kate. Eksponat jest tak cenny, że został zamknięty w szklanej gablocie, którą się obchodzi i obchodzi, i obchodzi…

LEGO_16_titanic

Są też inne repliki – Forum Romanum, wieża Eiffela, Biały Dom, Pałac Kultury i Nauki… Popatrzeć warto, ale szału nie ma. Z nawiązką wynagrodzicie to sobie oglądając atak hord. To replika średniowiecznego miasta atakowanego przez barbarzyńców. Tam nie ma gdzie szpilki wcisnąć, bo do obrony (i ataku) zaangażowano w sumie 3 500 postaci. Mają rozmach!

LEGO_18_hordy

LEGO_19_hordy

Oli najbardziej podobały się pędzące po torach pociągi. Też dłużej zatrzymałem się przy tej gablocie, ale jeśli miałaby pasjonować się kolejkami to lepsze już chyba elektryczne. Przynajmniej dla mnie.

LEGO_5_pociag

 

LEGO_4_pociag

LEGO_13_klocki zdroj

 

LEGO_14_klocki zdroj

Z tych klocków można zrobić naprawdę wszystko, czego dowodem sceny z filmu o przygodach Indiany Jonesa, „Gwiezdnych wojen” czy…

LEGO_10_muminki

Zgadnijcie, gdzie jest Wally? 😉

LEGO_11_buka

Krótko mówiąc, kilkadziesiąt minut dobrej zabawy.

Przygotujcie się jednak na to, że za wystawę płaci się i na początku, i na końcu. Pierwszy raz w kasie kupując bilet za 14 zł (z opłat zwolnione są dzieci nie przekraczające wzrostem wysokości kontuaru), a drugi w sklepie – realizując zachcianki swoich pociech lub swoje.

Czy może się tam dobrze bawić nawet niespełna dwuletnie dziecko? Może, czego dowodem uśmiechnięta od ucha do ucha Olusia, krzycząca na odchodne przez ramię „Papa, klocki”.

A ja mówię nie „Papa”, lecz „Do zobaczenia”.

LEGO_6_karuzela

LEGO_8_miasteczko

LEGO_9_piraci

LEGO_12_plac budowy

PS Słyszycie już melodię „Coraz bliżej Święta”? 😉

LEGO_2_zima

Reklamy

One thought on “Obyś nigdy nie nadepnął…

  1. Klocki Lego chyba w każdym, kto jest w słusznym wieku ;), wzbudzają pewien sentyment. Kiedyś były dla nas namiastką czegoś niedoścignionego i pewnego rodzaju wyróżnieniem. Wielu osobom zostało tak do dziś. Ja jako 35 letni facet, ojciec dwóch małych szkrabów nadal „walczę” z klockami. Takich dorosłych fanów są tysiące w Polsce, a miliony na świecie. Każdy zajmuje się czym innym, a łączy nas ten mały kawałek plastiku, który dla każdego znaczy co innego. AFOL, bo tak powinno się mówić o dorosłych, którzy m.in. budowali makiety z zaprezentowanej wystawy, to z ang. dorosły fan Lego. A że i niektórzy się wyrażać lubią poprzez prezentowanie samych siebie klockami, to albo tworzą, albo piszą. Zapraszam na moją stronę. Ja jestem z tych co piszą. Z sentymentu do pasji 😉 Pozdrawiam!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s