Cisza i pustka…

Ponad miesiąc ciszy na blogu. Część z Was wie, że to nie lenistwo ani brak czasu.

Straciliśmy ukochaną siostrę, szwagierkę, ciocię i matkę chrzestną Emilki. Najwierniejszą fankę naszego bloga. Marta odeszła po ciężkiej chorobie, choć jeszcze rok temu nic nie wskazywało na to, że w jej głowie rośnie najzłośliwszy guz.

Potrzebujemy jeszcze czasu. Gdy zbierzemy siły, wrócimy. Bo wiemy, że ona bardzo by chciała, byśmy pisali dalej.

Reklamy

3 thoughts on “Cisza i pustka…

  1. Jest mi ogromnie przykro! Wiem, co czujecie, bo trzy miesiące temu przeżyłam podobną stratę! Życzę dużo siły!!!

    Lubię to

  2. Jestem świadkiem, że Martunia była najwierniejszą fanką Twojego bloga. Wielkorotnie w pracy ni stąd, ni zowąd wybuchałą śmiechem. Jednego dnia spytałam: co Ty Marta tak rechoczesz a ona mi wtedy podała adres Twojego bloga. Od tamtego czasu zaglądam tu co jakiś czas 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s